poniedziałek, 25 marca 2013

[ Mówią – widzę jak upadasz, odpowiadam – to nie ja ! ]

gorzkie łzy, słodkie kłamstwa..






Nie widzisz nic, kiedy tak patrzysz mi w twarz, nie czytasz z moich oczu.A wiedziałaś, że upadnę i w końcu stracę rozum. I mam pięści całe we krwi, i chyba całkiem dobry powódBy powiesić na pętli to co kiedyś mi miało pomóc. Stoję w ogniu. Alkohol zabił ból i rozum. Gdybym mógł cofnąć czas nikt by mu już nie pomógł.Nikt. Rozumiesz kurwa, milcz, dziękuj Bogu. Sprzedałem duszę diabłu, cyrograf już pożółkł.Pół na pół, litr na dwóch. I tak do obrzygania,Gdy znów wkurwi nas dół. Dzisiaj czuję się tak jakbym nigdy nie istniałI nic się nie stało, a Ty nigdy nie przyszłaś. Więc pij za wolność i wyjście na prostą, osobno,Bo razem nam się zjebał światopogląd, podobno,Heheh, dorosłość. Litr za litr, pij, zapij, po proch goń. Nie wstaję o piętnastej, o szóstej kładę spać się,Żyję jak gwiazda rocka, chociaż czasem coś nie tak jest.I chuj, już się nie martwię. Nie obchodzi mnie jak mnie nazwiesz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz